Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Zespół Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego; w odpowiedzi na moją skargę w sprawie dostępu do urzędów przez ePUAP (Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej) była sprzeczna z obowiązującą w Polsce Konstytucją. Chodzi o zapisy: „Wszyscy są wobec prawa równi.” z art. 32 oraz „Zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się.” z art. 49.
Oto treść pisma jaką otrzymałem.
Nadruk godła Polski
Warszawa, 20 CZE. 2011
BIURO
RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH
RPO-666203-I/11/MK
|
00-090 Warszawa Al. Solidarności 77 |
Tel. centr. 22 551 77 00 Fax 22 827 64 53 |
Pan Zbigniew Grabowski [mój adres domowy] |
Zespół Prawa Konstytucyjnego
i Międzynarodowego
Szanowny Panie.
W odpowiedzi na pismo z dnia 24 stycznia 2011 r., działając z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich, na podstawie art. 11 ust. l pkl 4 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U. z 2001 r. nr 14, póz. 147 ze zm.). przedstawiam uprzejmie, co następuje.
Ustawa o Rzeczniku stanowi, iż zadaniem Rzecznika jest stanie na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji RP oraz w i innych aktach normatywnych, w tym również na straży realizacji zasady równego traktowania. Działania Rzecznika skupiają się zatem na ochronie jednostki poprzez badanie, czy wskutek działania lub zaniechania organów, organizacji i instytucji obowiązanych do przestrzegania i realizacji wolności i praw jednostki nie nastąpiło naruszenie prawa, a także zasad współżycia społecznego i sprawiedliwości społecznej. W przypadku powzięcia informacji wskazującej na zaistnienie takiego naruszenia. Rzecznik podejmuje ustawowo określone czynności.
Odnosząc się do przedstawionej przez Pana sytuacji wskazać należy, iż zgodnie z informacjami nt. Profilu Zaufanego ePUAP, które znajdują się na stronie internatowej platformy ePUAP, prace nad udostępnieniem Profilu Zaufanego ePUAP zostały już zakończone. W dniu 9 czerwca 2011 roku uruchomiony został Profil Zaufany, i obywatele mogą z niego skorzystać na platformie ePUAP, a tym samym nie muszą już kupować drogiego kwalifikowanego podpisu elektronicznego, aby załatwiać sprawy administracyjne drogą elektroniczną. Termin udostępniania tej funkcjonalności związany był z wejściem w życie rozporządzeń Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji:
- z dnia 21 kwietnia 2011 r. w sprawie szczegółowych warunków organizacyjnych i technicznych, które powinien spełniać system teleinformatyczny służący do
Druga strona dokumentu.
identyfikacji użytkowników, Dz. U. Nr 94, póz. 545 (rozporządzenie wykonuje delegacje ustawową zawartą w art. 20a ust. 3 pkt l ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne, Dz. U. z 2005 r. Nr 64, póz. 565, ze zm.),
- z dnia 27 kwietnia 2011 r. w sprawie zakresu i warunków korzystania z elektronicznej platformy usług administracji publicznej, Dz. U. Nr 94, póz. 546 (rozporządzenie wykonuje delegację ustawową zawartą w art. 19a ust. 3 ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne),
- z dnia 27 kwietnia 2011 r. w sprawie zasad potwierdzania, przedłużania ważności, wykorzystania i unieważniania profilu zaufanego elektronicznej platformy usług administracji publicznej, Dz. U. Nr 94, póz. 547 (rozporządzenie wykonuje delegację ustawową zawartą w art. 20a ust. 3 pkt 2 ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne).
O profil zaufany ePUAP mogą ubiegać się osoby fizyczne, posiadające konto na ePUAP, zgłaszając się osobiście do punktu potwierdzającego, bądź składając ważny bezpieczny podpis elektroniczny weryfikowany za pomocą kwalifikowanego certyfikatu.
W praktyce będzie to oznaczało, że konto założone na portalu ePUAP, po uwierzytelnieniu stanie się Profilem Zaufanym. Punkty autoryzacji, w których można uzyskać potwierdzenie danych osobowych ulokowane są m. in. w urzędach wojewódzkich, oddziałach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, konsulatach, urzędach skarbowych, a także w tych urzędach gmin, które zdecydują się na prowadzenie takich punktów. Szczegółowe informacje dotyczące Profilu Zaufanego ePUAP może Pan odnaleźć na stronach:
[URL="http://www.bip.mswia.gov.pl/"]www.bip.mswia.gov.pl[/URL] –[URL="http://www.bip.mswia.gov.pl/"][/URL] aktualne projekty rozporządzeń w sprawie Profilu Zaufanego,
[URL="http://www.cpi.mswia.gov.pl/"]www.cpi.mswia.gov.pl[/URL] — informacje ogólne dotyczące profilu zaufanego,
[URL="http://www.epuap.gov.pl/"]www.epuap.gov.pl[/URL] [URL="http://www.epuap.gov.pl/"] –[/URL] instrukcja dla użytkowników platformy ePUAP.
Profil Zaufany ePUAP stał się zatem bezpłatną metodą potwierdzania tożsamości obywatela w systemach elektronicznej administracji i alternatywą dla podpisów elektronicznych. Posługując się Profilem Zaufanym ePUAP może Pan już załatwić większość spraw administracyjnych za pośrednictwem Internetu.
Mając na względzie powyższe, uprzejmie wyjaśniam, że brak przesłanek do podjęcia przez Rzecznika przedstawionej przez Pana sprawy. Jednocześnie przepraszam za zwłokę w udzieleniu odpowiedzi na Pana pismo.
Z poważaniem,
NACZELNIK WYDZIAŁU
PRAWA ANTYDYSKRYMIlNACYJNEGO
Magdalena Kuruś
podpis nieczytelny
* * * * * * * * * *
Uczciwie przyznaję. Treść informacji zaskoczyła mnie.
Głowa do góry! Jednak pojedynczy człowiek też może coś wskórać. Proszę tylko zwrócić uwagę na to, że władcy potrzebowali aż sześciu lat, od 2005 r.! aby wydać stosowne rozporządzenia, aby nam, gminowi i pospólstwu, umożliwić dostępu do urzędów bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Zapewne nie jest to tylko moją zasługą. Ale sympatycznie jest pomyśleć, że jednak można coś uskutecznić.
Główny specjalista, z upoważnienia dyrektora biura Ministra Sprawiedliwości, mgr Irena Kozłowska, zastosowała dosyć często stosowaną sztuczkę, która polega na tym, iż Ob. ta twierdzi, iż w przedmiotowym piśmie nie dołączył Pan dowodów. Przeto ośmielę się tu wyjaśnić, że rzeczone pismo wysłałem w dniu 14. 06. br. o godz. 9.55 do Ministra Sprawiedliwości na adresy: [URL="mailto:bm@ms.gov.pl"]bm@ms.gov.pl[/URL] i [URL="mailto:bdg@ms.gow.pl"]bdg@ms.gow.pl[/URL] . W wysyłaniu tego e-maila nie wystąpiły żadne problemy lub błędy. Niezależnie od tego, tego samego dnia 14. 06. br. otrzymałem aż trzy potwierdzenia o odczytaniu mojej wiadomości i na każde z tych potwierdzeń, odpowiedziałem ponownym wysłaniem mojego wniosku o odwołanie wiceprezesa SSO Rafała Terleckiego w Gdańsku.
Tak to właśnie wygląda, kiedy jakiś organ władzy, poprzez swoich urzędników, (w tym wypadku Minister Sprawiedliwości) chce „olać” jakąś sprawę. Trzeba wykazać się wytrwałością i cierpliwością, aby doprowadzić daną sprawę do jakiegoś końca, co niniejszym uczyniłem.
Oto treść ministerialnego pisma.
Warszawa, dnia 21. 06. 2011 r.
MINISTERSTWO SPRAWIEDLIWOŚCI
BIURO MINISTRA
WYDZIAŁ SKARG I WNIOSKÓW
BM III-R- 051-2349/2011/2
|
Pan Zbigniew Grabowski [mój adres domowy] |
Potwierdzam wpływ korespondencji Pana nadesłanej za pośrednictwem Prokuratury Generalnej w dniu 17.06.2011r. zawierającej wniosek o odwołanie Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku i jednocześnie powiadamiam, że z uwagi iż wniosek ten nie został umotywowany a nadto wbrew informacji zawartej w przedmiotowym piśmie nie dołączył Pan „dowodów w załączeniu’ zatem pozostawiono ją bez biegu.
|
Z upoważnienia Dyrektora Biura Ministra GŁÓWNY SPECJALISTA w Biurze Ministra mgr Irena Kozłowska podpis nieczytelny |
Prokurator Anna Czarnecka, z Prokuratury Generalnej zawiadomiła mnie pisemnie.
Oto treść tego pisma.
Nadruk
Godło Polski
Warszawa, dnia 20. 06. 2011r.
RZECZPOSPOLITA POLSKA
PROKURATURA GENERALNA
BIURO PROKURATORA GENERALNEGO
ul. Barska 28/30
02-315 WARSZAWA
PGVIIKo2 864/11
|
przekreślone Ministerstwo Sprawiedliwości Wydział Skarg i Wniosków AL Ujazdowskie 11 00-950Warszawa |
W załączeniu, uprzejmie przesyłam w ślad za wcześniejszymi pismami, kolejną korespondencję Pana Zbigniewa Grabowskiego nadesłaną drogą elektroniczną w dniu 15 czerwca 2011 r., w tym wniosek wymienionego z 12 czerwca 2011 r. „o odwołanie Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku”.
Zał. 3
|
Do wiadomości: Pan Zbigniew Grabowski [mój adres domowy] |
Anna Czarnecka prokurator Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga w Warszawie delegowany do Prokuratury Generalnej podpis nieczytelny |
Rzecznik Dyscyplinarny, SSA Marek Hibner, tak oto mnie oświecił. Wyjaśnię tylko, że wstąpiłem do Ministra Sprawiedliwości, Ob. Krzysztof Kwiatkowski, wszczął procedurę i odwołał wiceprezesa Sądu Okręgowego, SSO Rafał Terlecki, jako że ten Ob. nie rozumie co to jest Konstytucja i jaką funkcję ona pełni w systemie prawnym państwa.
Oto treść tego pisma.
Nadruk
Godło Polski
Warszawa, 22 czerwca 2011 r.
RZECZNIK DYSCYPLINARNY
SĘDZIÓW SĄDÓW POWSZECHNYCH
Nr RDSP7J5~58/ll
|
Pan Zbigniew GRABOWSKI [mój adres domowy] |
W związku z pismem Pana z dnia 12 czerwca 2011 r. informuję, że zgodnie z treścią art 114 § l ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. Nr 98, póz. 1070 ze zm.) nie jest Pan uprawniony do składania wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko sędziemu.
Jednocześnie informuję, że w oparciu o powyższe pismo oraz jego załączniki nie znajduję żadnych podstaw, aby z urzędu wszczynać postępowanie dyscyplinarne przeciwko wymienionemu w nim wiceprezesowi Sądu Okręgowego w Gdańsku.
RZECZNIK DYSCYPLINARNY
SSA Marek Hibner
podpis nieczytelny
* * * * * * * * * *
Wyjaśniam. Powodem mojego wniosku do Rzecznika Dyscyplinarnego było pisemne stwierdzenie stwierdzenie wiceprezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku, SSO Rafał Terlecki: „iż w wezwaniach sądowych do usunięcia braków formalnych pism procesowych nie zamieszcza się ani nazwiska sędziego, który wydał przedmiotowe zarządzenie, ani podstawy prawnej zobowiązania, bowiem taki obowiązek nie wynika z żadnych przepisów prawa.” Ponadto SSO Rafał Terlecki twierdzi: „iż dniem wniesienia pisma do Sądu nie jest dzień przesłania pisma do Prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku ale dzień wpływu pisma do właściwego Sądu.” Przedstawiłem to już wcześniej. Tu po rak kolejny pytam?
Po co nam, Polkom i Polakom, takie sądy? Po co nam, Polkom i Polakom, tacy sędziowie?
- Raadek! Radek!
- Co znowu?
- Pytają o dyplomate.
- Słucham!?
- Dyplom, mata?
- Aaa… yyy…
- E, to jakoś matoł. Idziemy!
SKB = stan konstytucyjnego bezprawia = zamordyzm.
W ciągu ostatnich kilku dni z różnych sądów otrzymałem osiem listów poleconych za potwierdzeniem odbioru. Zaskoczyło mnie w tych listach to, że aż w trzech z nich napisano „Na zarządzenie Sędziego” anonima, bo w nie są tam wymienione nazwiska sędziów, podpisali stażyści. Początkowo miałem zamiar umieścić nazwiska tych osobników tutaj, ale ostatecznie zrezygnowałem z tego. Myślę, że są to ludzie młodzi a pojawienie się ich nazwisk w internecie, w niezbyt korzystnym świetle, może spowodować, że będą mieli już na początek zwichniętą karierę zawodową. Dałem więc im czas na opamiętanie.
Dwa pisma procesowe z datami 2. 06. br. i 21. 06. br. spłodzono w Sądzie Rejonowym w Wejherowie, w Wydziale I Cywilnym, w którym przewodniczącą jest SSR Marzena Majcher – Brulińska, piękne nazwisko sędziny sądowej. Zaś prezes tegoż sądu jest SSO dr Przemysław Banasik. Trzecie pismo powołano do życia pod datą 16. 06. br. w Sądzie Okręgowy w Gdańsku, w I Wydziale Cywilnym. Przewodniczącą owego wydziału jest SSO Alicja Jędrkowiak, a prezesem tegoż sądu jest mgr Ryszard Milewski. W tych pismach anonimowi sędziowie, zza pleców stażystów, zobowiązują mnie bez podania podstawy prawnej, między innymi do:
uiszczenia opłaty w kwocie 30 zł,
wykazania że wójt posiada zdolność sądową, ewentualnie sprecyzowania strony pozwanej,
sprecyzowania, czy wnosi Pan powództwo przeciwko Sądowi Okręgowemu w Gdańsku jako jednostce organizacyjnej Skarbu Państwa czy też osobnemu podmiotowi,
uiszczenie opłaty od pozwu w kwocie 50.001 zł (sic!),
wskazanie odowód [to nie jest moja pomyłka!] na poparcie przytoczonych okoliczności,
sprecyzowanie pozwanego – czy jest to osoba fizyczna,czy też wójt,
w terminie 7 dni pod rygorem zwrotu pozwu.
Proceder taki nazywam formalizowanie sprawy, albowiem takie postępowanie sądów, nazwane wezwaniem do uzupełnienia braków formalnych, ma na celu niedopuszczenie do jawnego procesu sądowego. Tym bardziej, że to formalizowanie wykonywane jest kilka razy po złożeniu pozwu. Z powyższego wykazu wynika, że już we wstępnej facie sędziowie formalizują sprawę (zza pleców stażystów!) i wzywają do usuwania braków, które powinny być powszechnie znane. No bo jakże to? Sąd Okręgowy nie jest organizacją Skarbu Państwa? Co ja mam tu wymyślać? Czy Sąd Okręgowy w Gdańsku, to prywatna organizacja mafijna? Taki sposób działanie jest sprzeczny z jednym, z podstawowych praw człowieka, które obowiązuje w cywilizowanym demokratycznym państwie prawa. Jest nim prawo do bezstronnego, niezależnego i niezawisłego sądu; który powołany jest na podstawie jasno i prosto opisanego prawa, zrozumiałego dla średnio zdolnego człowieka, który nabył umiejętność czytania ze zrozumieniem; oraz sądu działającego zgodnie z tym prawem. Prawo to winno obejmować trzy etapy:
uruchomienie procedury przez sąd,
procedura zgodna z wymogami sprawiedliwości i jawności,
wiążące rozstrzygnięcie sprawy.
Wypada zatem postawić pytania. Po co nam, Polkom i Polakom, takie sądy? Po co nam, Polkom i Polakom, tacy sędziowie?
Ostemplowałem
NIEPOCZYTALNOŚĆ
SKB = stan konstytucyjnego bezprawia = zamordyzm.
Katarzyna Zielińska – Folik, sędzina sądu okręgowego (powszechnie stosowany skrót SSO) w Sądzie Rejonowym w Gdyni, działając wspólnie i w porozumieniu z kierownikiem tegoż sądu, Dominika Wales, zaskoczyły mnie w pismach procesowych osobliwościami; tu jako: dziw, fenomen, niezwykłość i oryginalność. Na czym polega owa cudaczność i dziwo?
Otóż obie niewiast, działając wspólnie i w porozumieniu, jak było napisane powyżej, poinformowały mnie, że sprawę przekazano zgodnie z właściwością miejscową do innego Sądu Rejonowego, jako że strona procesowa obecnie nie mieszka w Gdyni, lecz pod innym adresem. Przy tym podawane są dwie różne nazwy miejscowości zamieszkania, w: Łubiczu pod datą 6. 06. br. oraz Lubisz pod datą 2. 05. br. Sprawdzam w internecie, i nijak nie wyświetlają się takie miejscowości dla języka polskiego. Zatem wypada postawić pytania.
Dlaczego to inny sąd może posiadać właściwość miejscową, skoro takich miejscowości w Polsce nie ma, a ostatnim miejscem zamieszkania strony pozwanej była Gdynia?
Dlaczego bezkarnie można zmieniać miejsce zamieszkania skro wyrok Sądu Okręgowego nakazał informować drugą stronę procesową o pewnych zmianach?
Dlaczego takie facetki robią kariery w polskich sądach?
Wypada tu jeszcze tylko dodać, że wedle informacji dostępnych w internecie, wydziałem w którym osądza SSO K. Zielińska – Folik, przewodniczącą jest SSR Mirosława Brodecka, natomiast prezesem Sądu Rejonowego w Gdyni jest SSO Piotr Matuszewski. W sprawie, pod datą 6. 05. br., dodatkowo wypowiadały się SSR: M. Wcisło – Szczygieł, J. Kurkowska i M. Grabda.
Ostemplowałem
NIEPOCZYTALNOŚĆ
SKB = stan konstytucyjnego bezprawia = zamordyzm.
Katarzyna Zielińska – Folik, sędzina sądu okręgowego (powszechnie stosowany skrót SSO) w Sądzie Rejonowym w Gdyni, działając wspólnie i w porozumieniu z kierownikiem tegoż sądu, Dominika Wales, zaskoczyły mnie w pismach procesowych osobliwościami; tu jako: dziw, fenomen, niezwykłość i oryginalność. Na czym polega owa cudaczność i dziwo?
Otóż obie niewiast, działając wspólnie i w porozumieniu, jak było napisane powyżej, poinformowały mnie, że sprawę przekazano zgodnie z właściwością miejscową do innego Sądu Rejonowego, jako że strona procesowa obecnie nie mieszka w Gdyni, lecz pod innym adresem. Przy tym podawane są dwie różne nazwy miejscowości zamieszkania, w: Łubiczu pod datą 6. 06. br. oraz Lubisz pod datą 2. 05. br. Sprawdzam w internecie, i nijak nie wyświetlają się takie miejscowości dla języka polskiego. Zatem wypada postawić pytania.
Dlaczego to inny sąd może posiadać właściwość miejscową, skoro takich miejscowości w Polsce nie ma, a ostatnim miejscem zamieszkania strony pozwanej była Gdynia?
Dlaczego bezkarnie można zmieniać miejsce zamieszkania skro wyrok Sądu Okręgowego nakazał informować drugą stronę procesową o pewnych zmianach?
Dlaczego takie facetki robią kariery w polskich sądach?
Wypada tu jeszcze tylko dodać, że wedle informacji dostępnych w internecie, wydziałem w którym osądza SSO K. Zielińska – Folik, przewodniczącą jest SSR Mirosława Brodecka, natomiast prezesem Sądu Rejonowego w Gdyni jest SSO Piotr Matuszewski. W sprawie, pod datą 6. 05. br., dodatkowo wypowiadały się SSR: M. Wcisło – Szczygieł, J. Kurkowska i M. Grabda.
Ostemplowałem
NIEPOCZYTALNOŚĆ
SKB = stan konstytucyjnego bezprawia = zamordyzm.
Przedstawiłem kolejny dokument sądowy, który dowodzi iż sady w Polsce działają wedle własnego widzi mi się. Tym razem jest to dokument z Sądu Rejonowego w Wejherowie. Wyjaśnię tylko, że w tej sprawie orzekał SSR Grzegorz Kachel, który potrzymał stanowisko prokuratora z Wejherowa, Tadeusz Jezierski, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego z art. 231 § 1 kk. Wypada jeszcze dodać, że wedle dostępnej informacji w internecie, prezesem Sądu Rejonowego w Wejherowie jest SSO dr Przemysław Banasik, zaś przewodniczącą II Wydziału tego sądu jest SSR Agnieszka Kokoszczyńska.
Oto treść dokumentu jaki otrzymałem.
|
Nadruk Sąd Rejonowy w Wejherowie ul. Sobieskiego 302 84-200 Wejherowo, tel./fax. 058 672-99-96 |
Pieczęć o treści SĄD REJONOWY Wydział II Karny 84-200 Wejherowo ul. Sobieskiego 302 tel 058 672-99-96 -6- |
Malunek czarno-biały 50 x 49 mm
Przedstawia kobietę w sukni i z zawiązanymi oczami.
W prawicy trzyma miecz skierowany w dół.
W lewicy trzyma uniesioną zrównoważoną wagę.
Sygn.akt II Kp 264/11
Wejherowo, dnia 01.06.2011r.
P. Zbigniew Grabowski
Sąd Rejonowy w Wejherowie Wydział II Karny informuje, iż wniesione przez Pana pismo zatytułowane „zażalenie” zostało złożone do akt sprawy. Wniesienie, bowiem środka odwoławczego od orzeczenia sądu odwoławczego wydanego na skutek odwołania nie wywołuje żadnych skutków prawnych, a przede wszystkim nie obliguje sądu do podjęcia jakichkolwiek czynności procesowych. W szczególności brak jest podstawy prawnej do wydania zarządzenia o odmowie przyjęcia środka odwoławczego przez prezesa Sądu odwoławczego (przewodniczącego wydziału) na odstawie art. 429 § l k.p.k.. Przepis ten jest, bowiem adresowany do organów sądu I instancji (por. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 13.08,2007r, sygn. akt II AKz 379/07, KZS2007/9/46). Nadto poinformować skarżącego, że kolejne pisma do sprawy będą składane do akt bez informowania skarżącego.
Sekretarz sądowy
Bazgroł anonima
* * * * * * * * * *
Na dokumencie brakuje tylko odciśniętych ust piszącej lub piszącego, czyli pocałuj mnie w… No bo co mi zrobisz?
SKB = stan konstytucyjnego bezprawia = zamordyzm.
Poniżej przedstawiłem treść dwóch dokumentów, które dowodzą, że Sąd Okręgowy w Gdańsku postępuje wedle własnego widzi mi się. Proszę zwrócić uwagę na to, że od takiej samej czynności sądowej na zarządzenie sędziego, starszy sekretarz sadowy zobowiązuje mnie abym zapłacił raz 1120 zł a drugim razem 120 zł. Przeto po raz kolejny przypominam. Obowiązująca w Polsce Konstytucja stanowi.
Art. 7. Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
Art. 8. 1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. 2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.
Wypada jeszcze dodać, że wedle dostępnej informacji w internecie, prezesem Sądu Okręgowego jest mgr Ryszard Milewski zaś przewodniczącą I Wydziału tego sądu jest SSO Alicja Jędrkowiak.
Moim skromnym zdaniem wystąpiła oczywista i rażącą obraza przepisów prawa i uchybienie godności urzędu sędziego. I za to winna być sankcja karna, nie wykluczając złożenia urzędów przez wykonujących obowiązki sędziego.
Zamordyzm, albo też autorytaryzm, czyli stosowanie wobec kogoś brutalnego rygoru, rządy twardej ręki; despotyzm, tyrania.